Reklama
Rozwiń
Reklama

Koronawirus - nie w każdej aptece można się zaszczepić

Przez wadliwe przepisy część aptek nie może szczepić pacjentów. To dodatkowo spowalnia słabnącą akcję szczepień.

Aktualizacja: 14.07.2021 06:23 Publikacja: 13.07.2021 18:41

Koronawirus - nie w każdej aptece można się zaszczepić

Foto: Adobe Stock

Szczepienia wykonuje już blisko pół tysiąca aptek w całej Polsce, a pacjenci mogą się zaszczepić podczas spaceru lub zakupów w centrum handlowym – chwalą się rządzący, próbujący wskrzesić słabnący entuzjazm do akcji szczepień przeciw Covid-19. Kłopot w tym, że, być może nieświadomie, sami ją sabotują. Część przeszkolonych farmaceutów, którzy gotowi byli immunizować Polaków, nie może tego robić. Powód? Absurdalny przepis w nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowych wymogów, jakim powinien odpowiadać lokal apteki, z 4 czerwca 2021 r.

Prócz wymogów dotyczących zestawu przeciwwstrząsowego, utylizacji strzykawek, środków dezynfekujących zawiera ona przepis, że do wykonywania szczepień przeciw Covid-19 uprawniona jest apteka ogólnodostępna. Jej definicja w ciągu ostatnich 19 lat się jednak zmieniła.

Czytaj też:

Apteki mogą zgłaszać się do udziału w szczepieniach

Apteka w zabytku

Do września 2002 r., kiedy w życie weszło obowiązujące obecnie rozporządzenie w sprawie wykazu pomieszczeń wchodzących w skład powierzchni podstawowej i pomocniczej apteki, dzielono je na dwie kategorie: apteki typu A i typu B. Te pierwsze prócz sali ekspedycyjnej i zaplecza, w którym przechowuje się leki, wyposażone były również w pomieszczenia do wyrabiania leków recepturowych. Drugie sprzedawały tylko leki gotowe, a więc nie musiały posiadać „receptury". Mogły być też nieco mniejsze od obecnie zdefiniowanych aptek ogólnodostępnych. Wiele aptek A sprzed 2002 r. z identycznych powodów nie spełnia warunków lokalowych.

Reklama
Reklama

Dziś w Polsce wciąż funkcjonuje wiele takich aptek, a w mniejszych miejscowościach znajdują się one w budynkach zabytkowych, co przekreśla możliwość łatwych przeróbek i zwiększania powierzchni. Nierzadko są to jedyne apteki w promieniu wielu kilometrów, w dodatku chętne do wykonywania szczepień, z personelem, który przeszedł odpowiednie szkolenie.

Czekają pacjenci

Ile ich jest? Naczelna Rada Aptekarska przyznaje, że jeszcze tego nie oszacowała, bo w rejestrze aptek nie dzieli się na kategorie A i B. Jej członkowie liczą więc takie apteki „na piechotę", na podstawie zgłoszeń od rozczarowanych farmaceutów.

Takich jak aptekarz, który po odbyciu odpowiednich kursów i otrzymaniu kilkudziesięciu dawek szczepionki jednodawkowej dowiedział się od urzędnika NFZ, że nie ma prawa szczepić, bo jego apteka nie spełnia wymagań.

– Moja apteka powstała w 1996 r., jeszcze przed wejściem w życie rozporządzenia z 2002 r. Ale nie stanowiło to problemu, gdy zapisywałem się na kurs szczepień i kwalifikacji do nich, ani potem, gdy moja apteka pojawiła się w rządowym systemie jako nieliczna w regionie. Gdy zadzwonił do mnie urzędnik, byłem zszokowany. Miałem poumawianych pacjentów, których z dnia na dzień musiałem odwołać. Robiłem to sam, dzwoniąc do każdego z nich na komórkę, bo urzędniczka nie powiedziała mi, jak to zrobić automatycznie, przez system – opowiada. – Dziś w aptecznej lodówce mam niewykorzystane szczepionki, a część stałych pacjentów regularnie dopytuje, kiedy będą się mogli u mnie zaszczepić. Dzwonią też mieszkańcy miast oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów – mówi.

Mariusz Politowicz farmaceuta, członek Naczelnej Rady Aptekarskiej

Wrzucenie do rozporządzenia regulującego możliwość szczepienia przeciw Covid-19 tylko tych aptek, które spełniają kryteria rozporządzenia z 2002 r., jest wysoce nieprzemyślane, bo nadmiernie ogranicza. Apteki, która mieści się XIX-w. kamienicy, nie można przerobić bez zgody konserwatora zabytków, jednak jest jedną z głównych aptek w regionie. Pomieszczenie do wykonywania leków nie ma żadnego znaczenia dla szczepienia, bo szczepienie może się odbywać w pomieszczeniu administracyjno-szkoleniowym albo w tzw. ekspedycji apteki, potocznie mówiąc, sali sprzedaży. To tam się szczepi, a nie w „recepturze", jak powszechnie określa się pomieszczenia do wykonywania leków. Jako NRA mamy nadzieję, że rozporządzenie zostanie szybko zmienione.

Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Zawody prawnicze
Komornik przemówi ludzkim głosem. „Trzeciodłużnik” przestanie straszyć
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama